pryzmaty

Pryzmaty

To jedno z moich ulubionych zdjęć. Światło – klucz do każdej dobrej fotografii, tutaj pada na zroszoną pajęczynę w przydomowym ogródku. Załamuje się, rozszczepia, podświetla – w każdej kropli pokazuje pełne swoje spektrum.

Zdjęcie to wymagało nieco przygotowań – wyczekałem popołudniowego słońca oraz użyłem… spryskiwacza. Znaleźć należało również odpowiednio wyeksponowaną pajęczynę. Ważnym było, aby słońce padało z boku – możliwie prostopadle na scenę. Spryskiwacz przydał się do przygotowania obiektu – trzeba bardzo przy tym uważać, aby strumienie kropli nie pozrywały pajęczyny. Podczas przygotowań do wykonania tego zdjęcia kilku ośmionogich przyjaciół niestety straciło swoje domostwa…

Wspomniane popołudniowe słońce padające na scenę niemalże prostopadle spowodowało, że nie potrzebowałem żadnych dodatkowych źródeł światła. Słońce też nie przeszkadzało – na zdjęciu nie ma prześwietleń oraz flar, które często pojawiają się, gdy fotografujemy na przykład pod słońce. Nie zawsze jest to efekt niepożądany, o czym pewnie przekonacie się czytając kolejne wpisy, niemniej jednak przy zdjęciach tego typu byłoby to niewskazane (oczywiście, z chlubnymi wyjątkami od tej reguły).

Przejdźmy do spraw technicznych. Do wykonania tego zdjęcia użyłem obiektywu 35mm zamykając przysłonę do wartości F5.6. Taka konfiguracja zapewniła mi najwyższą ostrość w wybranym punkcie. W celu uzyskania odpowiednio małej głębi ostrości oraz ciekawej plastyki zdjęcia na obiektyw nałożyłem konwerter makro – układ soczewek skupiających o zdolności zbierającej 8 dioptrii. Płaszczyzna ostrości w takim zestawie jest naprawdę mała, powinniście jednak zapomnieć o autofokusie – ostrość trzeba ustawić ręcznie. Aparat z obiektywem zwykle nie radzą sobie dobrze z ustawianiem ostrości, jeżeli nałożone zostaną dodatkowe instrumenty optyczne.

Aparat stał na statywie. Dlaczego? Bo często jest to wygodniejsze. Łatwiej wtedy dobrać odpowiednio kadr, wykonać kilka ujęć bez konieczności ustawiania siebie w upatrzonej wcześniej pozycji. Jeżeli zdjęcie nie wymaga szybkich reakcji (na przykład z powodu zmieniającej się sceny), warto korzystać ze statywu. Jak już jesteśmy przy statywie, to kilka porad z nim związanych: używaj samowyzwalacza ze wstępnym uniesieniem lustra w aparacie, żeby zniwelować wszelkie drgania zestawu podczas wykonywania zdjęcia. Wyłącz też zawsze stabilizację obrazu, jeżeli Twój aparat/obiektyw ją posiada – pozostawienie jej włączonej na statywie daje efekt odwrotny do zamierzonego.

Zdjęcia makro zachwycają, pokazują to, czego często nie widać. Do makrofotografii powstało wiele specjalistycznych obiektywów oraz akcesoriów, niemniej ciekawe efekty można uzyskać wykorzystując ogólnodostępne (czyt. w przystępnej cenie) środki. Warto spróbować!