Postój zimowy

Postój zimowy

Zima nas (jeszcze) nie nawiedziła, na razie też chyba nie zanosi się na to, żebyśmy szybko zobaczyli śnieżne krajobrazy. Spróbuję jednak dzisiaj przekazać kilka wskazówek, które mogą okazać się przydatne, gdy wybierzesz się z aparatem w zimowy plener.

Fotografowanie zimą może nastręczać wielu problemów – jednakże umiejętne wykorzystanie warunków, jakie się wtedy pojawiają mogą spowodować, że zarejestrowane obrazy będą naprawdę niepowtarzalne. Zima to chyba najlepsza pora roku na fotografię krajobrazową – na takim rodzaju zdjęć zatem dziś się skupię.

Wykorzystaj niskie słońce – fotografuj w złotych godzinach

Zimą słońce bardzo szybko schodzi nisko nad horyzont – i stosunkowo długo się nisko nad tym horyzontem utrzymuje. Takie umiejscowienie słońca pomaga w uzyskaniu bardzo dobrych warunków oświetleniowych – pojawiają się długie cienie, światło staje się miękkie i plastyczne, a jeżeli powietrze jest odpowiednio suche i mroźne, to dodatkowo niebo uzyska intensywne, ciepłe barwy – oczywiście przy słonecznej pogodzie.

Złota godzina to czas po wschodzie słońca lub przed jego zachodem. Charakteryzuje się bardzo szczególnym oświetleniem – wspomniane wcześniej miękkie światło przesycone ciepłymi odcieniami nadaje oświetlanym obiektom złoty odcień – stąd nazwa tej pory. Złota godzina to najlepsza pora dnia na wykonywanie fotografii krajobrazowej. Sam również często wykorzystuję ten czas zapraszając pary młode w plener – światło słoneczne wtedy jest dużo bardziej ‚posłuszne’ niż w innych porach dnia, znikają ostre cienie – między obiektem znajdującym się cieniu a tym w pełnym świetle występuje dużo mniejszy kontrast.

Polecam ‚łapać’ złotą godzinę przez cały rok – nie tylko zimą!

Technika

Zdjęcie, które prezentuję powstało oczywiście w złotej godzinie. Użyłem obiektywu 24mm, dość mocno zamkniętego – moim zdaniem do fotografii typowo krajobrazowej nadają się przysłony powyżej F6.3, w tym przypadku było to F8.0 – unikniemy w takim przypadku często niepożądanych rozmyć tła lub pierwszego planu, a cały kadr będzie odpowiednio ostry nawet przy wykorzystaniu słabszej jakości obiektywów. Skorzystałem oczywiście ze statywu, który dzięki wbudowanej poziomicy pomógł zachować poziomy horyzont na zdjęciu. Zachowanie naturalnych pionów i poziomów to według mnie jedna z najważniejszych cech dobrego zdjęcia krajobrazowego  - nic tak nie rozprasza widza jak skośny horyzont, czy też walące się słupy. Jeżeli taki efekt nie jest zamierzony, unikaj tych pochyleń jak ognia!

Fotografowanie zimą

Wykonując zdjęcia w śnieżnej scenerii warto pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze – ustaw kompensację ekspozycji nieco powyżej poziomu zerowego. Twój aparat nie wie, że chcesz fotografować śnieg. Jeżeli nie chcesz, aby białe połacie śniegu były na zdjęciu szare i ponure, powiedz aparatowi, żeby nieco dłużej naświetlał zdjęcia, które wykonujesz. Zrobisz to ustawiając właśnie kompensację na poziomie +0.7  - +1.0. Musisz przy tym tylko uważać, aby nie prześwietlić zdjęcia.

Jeżeli chcesz dłużej cieszyć się zabawą na dworze, postaraj się o zapasowy akumulator, który będziesz trzymał w ciepłym miejscu. Wydajność baterii na dużym mrozie może spaść nawet o połowę.

Po powrocie do domu z zimnego pleneru może się zdarzyć, że Twój obiektyw mocno zaparuje – nigdy go nie wycieraj. Odstaw go gdzieś w bezpiecznym miejscu i pozwól mu odparować. Jeżeli możesz, zdejmij go z korpusu – szybciej odparuje również wewnętrzna soczewka. Unikniesz w ten sposób smug i zabrudzeń na soczewkach obiektywu, które bardzo trudno będzie usunąć, nawet z wykorzystaniem płynów do czyszczenia optyki.

I w końcu – ubierz się ciepło… Nic bardziej Cię nie zirytuje jak konieczność powrotu z powodu zimna!

PS> Tytuł dzisiejszego wpisu pochodzi z wiersza Czesława Miłosza, który w piękny sposób zinterpretował inny Czesław.
PS2> W dalszym ciągu zapraszam do skorzystania z promocji noworocznej!