Styczeń 2014

TSA

Koncertowo

Nie mam dużego doświadczenia w fotografowaniu koncertów czy też innych imprez scenicznych. Barierą nie do przeskoczenia często jest dla mnie uzyskanie akredytacji na takie wydarzenia (jeżeli wiesz, jak temu zaradzić – skontaktuj się ze mną). Udało mi się fotografować na koncercie polskiej grupy rockowej TSA w Gnieźnie. Myślę, że zespołu nie trzeba przedstawiać – to kawał historii polskiej muzyki, zainteresowanych odsyłam do bogatej dyskografii i wielu opracowań na temat zespołu.

Akredytacja

Chyba najtrudniejsza do zrealizowania część całego przedsięwzięcia – na fotografowanie na koncercie musisz dostać odpowiednie pozwolenie. Uzyskasz je od organizatora koncertu lub też bezpośrednio u menedżera występujących artystów. Przygotuj się niestety na wiele trudności w uzyskaniu tych pozwoleń – wiele moich zapytań pozostało bez żadnej odpowiedzi. Akredytacja najczęściej pozwala, oprócz wykonywania zdjęć w ogóle, wejść pod samą scenę. Najczęściej też będziesz mógł fotografować przez pierwsze trzy utwory. Wykonując zdjęcia na TSA miałem to szczęście, że nie było takich ograniczeń – fotografowałem zatem przez cały czas trwania koncertu. Jako, że był to mój pierwszy duży koncert, okazało się to zbawienne – początek koncertu w pełni wykorzystałem na poznanie charakteru takiej pracy i zdjęcia z tych fragmentów nie należały niestety do szczególnie udanych…

Często zespoły narzucają swoje wymagania odnośnie osób fotografujących na ich koncertach. Jednym z najczęstszych ograniczeń jest zakaz używania lampy błyskowej. Moja rada jest prosta – lampę błyskową zostaw w domu. Nawet, jeżeli nikt wprost nie zabroni jej używać – uszanuj pracę artystów i trud jaki wkładają w występ. Będąc pod sceną będziesz im błyskał prosto w oczy – to naprawdę nic przyjemnego. Poza tym wykorzystanie przebogatego oświetlenia koncertowego pozwoli Ci uzyskać dużo lepsze efekty, niż doświetlanie kadrów własną lampą.

Będąc pod sceną prawie na pewno nie będziesz tam sam. Zwracaj uwagę na innych fotografujących, nie wchodź im w kadry – zachowuj się tak, jakbyś oczekiwał, by inni zachowywali się wobec Ciebie.

Oświetlenie

Właśnie, oświetlenie. Napisałem, że jest przebogate – jest jednak również bardzo trudne. Nie ma szans na zachowanie jednych ustawień aparatu przez całą imprezę. Zapomnieć też będzie trzeba o automatyce aparatu – korpus głupieje przy tak szybko zmieniającym się świetle, jego sile i barwie. Reflektory sceniczne są (w większości) światłami punktowymi. Wystarczy, że tańcząc po scenie złapią Twój czujnik światła – automatyka dostosuje czas naświetlania i przysłonę do takich warunków w wyniku czego zdjęcie wyjdzie zbyt ciemne.

Ustaw tryb manualny w aparacie (moim zdaniem średnio nadają się również tryby półautomatyczne, zarówno z priorytetem przysłony, jak i czasu naświetlania). Obserwuj wskaźnik ekspozycji i koryguj na bieżąco zarówno przysłonę jak i czas naświetlania. W zależności od efektów, jakie chcesz uzyskać stosuj krótkie czasy (1/80 – 1/125 sekundy) w celu wykonania zdjęć statycznych lub też wydłuż czas do 1/10 – 1/25 sekundy, żeby zarejestrować wrażenie ruchu na scenie.

Staraj się wykonywać zdjęcia w kontrze do oświetlenia scenicznego. Często na koncertach stosowane jest zadymienie, co w połączeniu z wykonywaniem zdjęć prosto pod światło daje niesamowite wręcz efekty. Przygotuj się jednak na konieczność stosowania manualnego ustawiania ostrości przy takich zdjęciach – może się bowiem zdarzyć, że Twój aparat nie poradzi sobie z prawidłowym ustawieniem ostrości przy zdjęciach wykonywanych pod ostre światło, a wierz mi – nic bardziej Cię nie zdenerwuje jak stracone ujęcie przez błędy autofokusa.

W końcu – fotografuj krótkimi seriami. Po 3 – 4 zdjęcia w serii. Statystycznie patrząc, najprawdopodobniej fotografujesz aparatem cyfrowym. Ogranicza Cię więc jedynie pojemność Twojej karty pamięci (przy okazji – pomyśl o zabraniu kilku zapasowych). Wykonywanie zdjęć krótkimi seriami, przy bardzo dynamicznych scenach, gdzie bardzo szybko zmienia się praktycznie wszystko, pozwoli Ci później na wybranie naprawdę najlepszych ujęć.

Nie bój się wysokich czułości ISO

Stosowanie krótkich czasów naświetlania będzie wymagało dwóch rzeczy – stosowania jasnych obiektywów oraz wysokich czułości ISO. Najczęściej sprawdzi się ISO na poziomie 1600, choć przyda się również ISO3200 i wyższe. Takie ustawienie wyklucza jednak niestety stosowanie popularnych i tanich kompaktów – o ile takie czułości będą w ogóle dostępne, mogą być bardzo zaszumione. Nie jest to jednak regułą. Zdjęcie będące ilustracją dla tego wpisu powstało przy ISO200 – wszystko zależy od efektów, jakie będziesz chciała/chciał uzyskać.

Obiektywy i kadrowanie

Obiektywy o wysokich ogniskowych raczej mało się przydadzą – wyłącznie do zdjęć wykonywanych z większej odległości, z publiczności. Będąc pod sceną stosuj krótkie ogniskowe – myślę, że wystarczy, jeżeli zapewnisz sobie pokrycie w granicach od 18mm do 50mm. Szeroki kąt pozwoli Ci jeszcze lepiej pokazać dynamikę całego wydarzenia, takie kadry pozwolą również objąć nawet całą scenę. Natomiast jeżeli chcesz wykonać portrety muzyków z tak bliskiej odległości, wystarczy ogniskowa rzędu 35 – 50 mm. Jeżeli fotografujesz aparatem kompaktowym, trzymaj się krótszych ogniskowych (a mówiąc potocznie – małego zoomu) – obiektywy zamontowane w takich aparatach często charakteryzują się lepszymi właściwościami w takich ustawieniach. Mam tutaj na myśli nie tylko światłosiłę, ale również ogólną charakterystykę obiektywu – np. rozdzielczość czy ostrość. Lepsza światłosiła pozwoli Ci natomiast stosować niższe czułości ISO, co w przypadku aparatów kompaktowych również jest bardzo ważne.

Wykonując portrety muzyków pamiętaj, że artysta i jego instrument stanowią jedną całość. Pamiętaj zatem o odpowiednim kadrowaniu. Ucinając główkę gitary na zdjęciu efekt będzie taki sam, jakbyś uciął głowę gitarzyście. Zawsze też bądź w gotowości – najcenniejszymi zdjęciami będą te, na których muzyk uśmiechnie się, czy też wykona jakiś gest specjalnie dla Ciebie – zauważając, że jest fotografowany.

RAW

Zawsze fotografuję w formacie RAW – zdjęcia są zapisane wtedy jako cyfrowe negatywy. Format ten pozwala na dużo większe możliwości niż standardowy JPG. Postprodukcja takich zdjęć jest dużo łatwiejsza i efektywniejsza – wszelkie modyfikacje wykonywane są bezstratnie. W przypadku fotografii koncertowej (jak i innych zdjęć wykonywanych w ciemnych pomieszczeniach – np. na weselach) ma to jeszcze większe znaczenie ze względu na niezwykle dynamiczne oświetlenie. Format JPG ma również niższy zakres tonalny – wszelkie półcienie, poświaty czy inne efekty świetlne zostaną przez to mocno spłaszczone.

Prezentowana fotografia pochodzi ze zdjęć, jakie wykonałem na koncercie TSA, który odbył się na gnieźnieńskim rynku 14. maja 2011 roku. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z pełną fotorelacją z tego wydarzenia, która jest dostępna tutaj.

Postój zimowy

Postój zimowy

Zima nas (jeszcze) nie nawiedziła, na razie też chyba nie zanosi się na to, żebyśmy szybko zobaczyli śnieżne krajobrazy. Spróbuję jednak dzisiaj przekazać kilka wskazówek, które mogą okazać się przydatne, gdy wybierzesz się z aparatem w zimowy plener.

Fotografowanie zimą może nastręczać wielu problemów – jednakże umiejętne wykorzystanie warunków, jakie się wtedy pojawiają mogą spowodować, że zarejestrowane obrazy będą naprawdę niepowtarzalne. Zima to chyba najlepsza pora roku na fotografię krajobrazową – na takim rodzaju zdjęć zatem dziś się skupię.

Wykorzystaj niskie słońce – fotografuj w złotych godzinach

Zimą słońce bardzo szybko schodzi nisko nad horyzont – i stosunkowo długo się nisko nad tym horyzontem utrzymuje. Takie umiejscowienie słońca pomaga w uzyskaniu bardzo dobrych warunków oświetleniowych – pojawiają się długie cienie, światło staje się miękkie i plastyczne, a jeżeli powietrze jest odpowiednio suche i mroźne, to dodatkowo niebo uzyska intensywne, ciepłe barwy – oczywiście przy słonecznej pogodzie.

Złota godzina to czas po wschodzie słońca lub przed jego zachodem. Charakteryzuje się bardzo szczególnym oświetleniem – wspomniane wcześniej miękkie światło przesycone ciepłymi odcieniami nadaje oświetlanym obiektom złoty odcień – stąd nazwa tej pory. Złota godzina to najlepsza pora dnia na wykonywanie fotografii krajobrazowej. Sam również często wykorzystuję ten czas zapraszając pary młode w plener – światło słoneczne wtedy jest dużo bardziej ‚posłuszne’ niż w innych porach dnia, znikają ostre cienie – między obiektem znajdującym się cieniu a tym w pełnym świetle występuje dużo mniejszy kontrast.

Polecam ‚łapać’ złotą godzinę przez cały rok – nie tylko zimą!

Technika

Zdjęcie, które prezentuję powstało oczywiście w złotej godzinie. Użyłem obiektywu 24mm, dość mocno zamkniętego – moim zdaniem do fotografii typowo krajobrazowej nadają się przysłony powyżej F6.3, w tym przypadku było to F8.0 – unikniemy w takim przypadku często niepożądanych rozmyć tła lub pierwszego planu, a cały kadr będzie odpowiednio ostry nawet przy wykorzystaniu słabszej jakości obiektywów. Skorzystałem oczywiście ze statywu, który dzięki wbudowanej poziomicy pomógł zachować poziomy horyzont na zdjęciu. Zachowanie naturalnych pionów i poziomów to według mnie jedna z najważniejszych cech dobrego zdjęcia krajobrazowego  - nic tak nie rozprasza widza jak skośny horyzont, czy też walące się słupy. Jeżeli taki efekt nie jest zamierzony, unikaj tych pochyleń jak ognia!

Fotografowanie zimą

Wykonując zdjęcia w śnieżnej scenerii warto pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze – ustaw kompensację ekspozycji nieco powyżej poziomu zerowego. Twój aparat nie wie, że chcesz fotografować śnieg. Jeżeli nie chcesz, aby białe połacie śniegu były na zdjęciu szare i ponure, powiedz aparatowi, żeby nieco dłużej naświetlał zdjęcia, które wykonujesz. Zrobisz to ustawiając właśnie kompensację na poziomie +0.7  - +1.0. Musisz przy tym tylko uważać, aby nie prześwietlić zdjęcia.

Jeżeli chcesz dłużej cieszyć się zabawą na dworze, postaraj się o zapasowy akumulator, który będziesz trzymał w ciepłym miejscu. Wydajność baterii na dużym mrozie może spaść nawet o połowę.

Po powrocie do domu z zimnego pleneru może się zdarzyć, że Twój obiektyw mocno zaparuje – nigdy go nie wycieraj. Odstaw go gdzieś w bezpiecznym miejscu i pozwól mu odparować. Jeżeli możesz, zdejmij go z korpusu – szybciej odparuje również wewnętrzna soczewka. Unikniesz w ten sposób smug i zabrudzeń na soczewkach obiektywu, które bardzo trudno będzie usunąć, nawet z wykorzystaniem płynów do czyszczenia optyki.

I w końcu – ubierz się ciepło… Nic bardziej Cię nie zirytuje jak konieczność powrotu z powodu zimna!

PS> Tytuł dzisiejszego wpisu pochodzi z wiersza Czesława Miłosza, który w piękny sposób zinterpretował inny Czesław.
PS2> W dalszym ciągu zapraszam do skorzystania z promocji noworocznej!

Karina i Piotr

Karina i Piotr

Zapraszam do obejrzenia kilku fotografii z reportażu ślubnego Kariny i Piotra. Zdjęcia można obejrzeć tutaj.

Przy okazji zachęcam do zapoznania się z innymi sesjami, które wykonywałem, wybrane sesje można przeglądać w portfolio reportaży ślubnych.

U W A G A

Z okazji nowego roku zapraszam do skorzystania z niezwykłej promocji: pary, które w styczniu zamówią pełny reportaż ślubny (plener + ślub + wesele) zaproszę na dodatkową, całkowicie bezpłatną sesję plenerową do Gniezna! Wspólnie ustalimy sobie dokładny czas wykonania zdjęć, z pewnością fotografie te będą ciekawym uzupełnieniem reportażu z Waszego ślubu. Serdecznie zapraszam. Jeżeli, drogi Czytelniku, nie planujesz w najbliższym czasie ślubu, udostępnij ten wpis, niech skorzysta ktoś z Twoich przyjaciół.

Szczęśliwego nowego roku!

Szczęśliwego Nowego Roku!

Powodzenia w realizacji wszystkich planów, zamierzeń i postanowień. Spełnienia marzeń – a gdy te już się spełnią to umiejętności stworzenia nowych – żeby tych marzeń nigdy nie zabrakło. W nowym roku spokoju, miłości, dużo słońca i pogody ducha. No i żeby był lepszy niż poprzedni!